Syndrom chorego budynku

  • -

Syndrom chorego budynku

Category : Bez kategorii

W środowisku domowym – w mieszkaniu, pracy, w urzędach spędzamy ponad 80% swojego życia. Łatwo wiec zrozumieć, że optymalne warunki wewnątrz zamkniętych pomieszczeń maja często dużo większy wpływ na kondycję ludzkiego organizmu niż pogoda, zanieczyszczone powietrze – mówiąc ogólnie – środowisko zewnętrzne. Gdy dom choruje, chorujemy razem z nim. W zanieczyszczonym budynku czujemy się senni, zmęczeni, jest nam duszno, boli nas głowa, mamy problemy z koncentracją, pojawia się alergia oraz astma. Jeśli na niepokojące dolegliwości skarży się wiele osób przebywających w tych samych pomieszczeniach, można podejrzewać, że mamy do czynienia z „syndromem chorego budynku”. Odpowiednia wentylacja to w takiej sytuacji podstawa.

Bardzo niebezpieczna jest również podwyższona wilgotność pomieszczeń ponieważ optymalny dla człowieka poziom wilgoci to 55%-65%. Zbyt wysoka wilgotność jest również przyczyną powstawania pleśni i grzybów które rozsiewają rakotwórcze zarodniki. Właśnie jednymi z najbardziej aktywnych czynników są czynniki biologiczne – wśród nich grzyby i pleśnie. Niektóre gatunki grzybów, a dokładniej mówiąc produkty ich przemiany materii czyli mykotoksyny zaliczane są do najmocniejszych trucizn naturalnych! I choć przewlekłe i ciężkie schorzenia ludzi łączone były z wilgocią od wielu wieków, temat walki z nią i jej nieodłącznymi towarzyszami – grzybami, podjęty został stosunkowo niedawno. Przyczynkiem do tego stały się opublikowane w latach 60 – tych badania, potwierdzające toksyczny wpływ grzybów i mykotoksyn na organizm człowieka. Świadomość problemu wciąż nie jest jednak na tyle duża, żeby zapobiegać powstawaniu ognisk zapalnych oraz skutecznie je likwidować. Statystyki podają, ze około 10 % mieszkań i domów jest w mniejszym lub większym stopniu zagrzybionych. Walkę z niechcianym domownikiem podejmują jednak tylko nieliczni. Likwidacja miejsc kondensacji wilgoci jest trudna ale nie niemożliwa. Nowoczesne materiały budowlane takie jak systemy renowacyjne, potrafią skutecznie pozbyć się przyczyny problemu.

Również w Polsce o syndromie chorego budynku nieco więcej mówi się dopiero od niedawna, co nie znaczy wcale, że polscy pracownicy biurowi osobiście nigdy się z nim nie zetknęli. Czterdzieści czy pięćdziesiąt lat temu nikt nie podejrzewał nawet, że chroniczne zapalenia gardła, nawracające wysypki, złe samopoczucie, mogą mieć swoje źródło w mikroklimacie pomieszczeń, w których przebywamy. Od kilkunastu lat, gdy w Polsce powstaje coraz więcej nowoczesnych, budowanych w szybkich, lekkich technologiach, biurowców oraz budynków użyteczności publicznej, coraz więcej osób czuje się w nich źle. Problem dotyczy przede wszystkim biurowców, ale również supermarketów,  Sali kinowych i konferencyjnych, hoteli.

Na liście Światowej Organizacji Zdrowia oprócz najbardziej powszechnego syndromu chorego budynku znalazła się także tzw. choroba legionistów (wywołana zakażeniem bakterią Legionella bytującą w przewodach wentylacyjnych), gorączka klimatyzacyjna (humidifier fever) oraz choroby nowotworowe, będące następstwem oddziaływania substancji rakotwórczych, takich jak dym tytoniowy, azbest czy radon. Wszystkie te choroby  pojawiają się w następstwie przebywania w nadmiernie zanieczyszczonym środowisku wewnętrznym, dlatego ogólnie nazwano je zespołem chorób związanych z budynkiem (building related illness).

Dotychczasowa wiedza pozwala już po części wyróżnić najczęstsze przyczyny doprowadzające do chorób przebywające w budynkach biurowych osoby. Są to:

  •         czynniki chemiczne (emisja szkodliwych substancji)
  •         zjawiska radiacyjne (w tym także jonizacja powietrza na skutek promieniowania radioaktywnego)
  •         zjawiska elektrostatyczne (w tym także jonizacja powietrza na skutek elektryzacji)
  •         czynniki biologiczne (grzyby, pleśnie i drobnoustroje)
  •         ograniczona wymiana powietrza wewnętrznego
  •         oddziaływania wibracyjne i hałas
  •         zagrożenia, wynikające ze stylu życia użytkowników.

Jednymi z najbardziej aktywnych czynników są czynniki biologiczne, a wśród nich grzyby i pleśnie. Niektóre gatunki grzybów, a dokładniej mówiąc produkty ich przemiany materii, czyli mykotoksyny, zaliczane są do najmocniejszych trucizn naturalnych. Tymczasem wadliwie zamontowane, stare, a przede wszystkim rzadko czyszczone urządzenia do wentylacji, klimatyzacji czy ogrzewania to wymarzone miejsca dla rozwoju chorobotwórczych drobnoustrojów – bakterii i grzybów. Duże ilości toksycznych substancji emitowanych jest także przez wykładziny podłogowe, dywany, tworzywa sztuczne niezbędne do ich produkcji, meble, kleje, farby, lakiery, nowoczesne materiały budowlane, tkaniny syntetyczne.

To, czy wymienione wyżej zjawiska są bardzo zagrażające dla zdrowia, czy też mało szkodliwe, zależy od ich natężenia, czasu, jaki człowiek spędza w chorobotwórczym otoczeniu oraz indywidualnych predyspozycji zdrowotnych danej osoby.


Wybierz Likwidatora Szkód w Twoim mieście.